
Jak zorganizować podróż, ja powiem, że prosto, ale co to oznacza. Chcesz gdzieś jechać – to dobrze. Bo to jest już początek twojej podróży. Jednak nigdy nic na siłę, nigdy nie zakładaj, że pojedziesz do Barcelony np. w trzeci weekend lipca. Ok pojedziesz, ale wydasz multum pieniędzy. Ja za chwilę napiszę, jak pojechać np. do Barcelony, aby ta podróż była tania.
Kiedy zwiedzać Europę
Ogólnie lipiec, sierpień oraz święta czy długie weekendy to złe okresy na zwiedzanie. Lipiec i sierpień to są dobre miesiące na wypoczynek w końcu są to wakacje. Wszystko jest drogie, rozpoczynając od biletów na samoloty, hotele, hostele, jedzenie, pamiątki, bilety. To wszystko generuje duże koszty podróży. Oczywiście latamy na wakacje w lecie, ale o tym jak planujemy wyjazdy wakacyjne napiszę w innym poście. Najczęściej podróżujemy od października do początku czerwca. Podczas długich weekendów ceny biletów lotniczych rosną kilkukrotnie i nasz wypad już nie będzie tani.
Zawsze mamy kilka pomysłów, gdzie chcielibyśmy pojechać, ale nigdy nie zakładamy, kiedy tam pojedziemy. Decyzję o dacie podejmują za nas cenniki biletów lotniczych, hoteli oraz obowiązki zawodowe.
Jak szukać tanich biletów lotniczych
Co jakiś czas siadam przed komputerem i otwieram w trybie incognito strony tanich przewoźników lotniczych: Easyjet, Ryanair oraz Wizzair i szukam promocji. W wyszukiwarce zaznaczam zawsze lot w jednym kierunku oraz dla dwóch dorosłych osób. Często się zdarza, że lot w jednym kierunku jest tani, ale z powrotem jest drogi, więc wtedy z pomocą przychodzą pozostałe linie lotnicze.
Nigdy nie zakładam, że będziemy wracać z tego samego lotniska.
Jaki to jest problem? Skoro lecisz do Mediolanu to lądujesz w Bergamo, a wracasz z Malpensy, lub lecisz do Kopenhagi to lądujesz w Malmo a wracasz z Kopenhagi, albo lecisz do Barcelony lądujesz w Gironie a wracasz z El-Prat. Żaden! Tak i tak lotniska, na które latają tanie linie lotnicze często są oddalone od miasta, do którego lecimy. Więc musimy do niego dojechać pociągiem lub autobusem. Co, jeżeli dana linia lotnicza nie lata do miasta, do którego chcemy polecieć w ogóle lub w dany dzień, kiedy możemy lecieć. Otwieram wtedy fru.pl, to taka multiwyszukiwarka połączeń lotniczych. I zdarza się, że wyszukuje mi połączenia łączone. Na przykład, gdy lecieliśmy do Barcelony to najpierw lecieliśmy WizzAirem do Eindhoven, aby następnie przesiąść się na RyanAir do Girony. Zakup tych dwóch biletów lotniczych kosztował nas mniej co bezpośredni bilet powrotny z Barcelony El-Prat do Katowic. Drugim sposobem szukania promocji lotniczych są strony takie jak Fly4Free, Wakacyjni Piraci itd.
Szukanie noclegu
Gdy już znajdę tanie bilety lotnicze tam i z powrotem w datach, w których możemy lecieć. Otwieram zazwyczaj booking.com również w trybie incognito i szukam noclegu. Osobiście zaznaczam we filtrach ocena powyżej 8 i sortuj od najniższej ceny. Czasami, zależy gdzie lecimy, zaznaczam później opcję “śniadanie wliczone – wtedy widzę różnicę w cenach pokoi ze śniadaniem i bez śniadania. Nie zwracam uwagi czy hotel ma 2, 3 lub 4 gwiazdki. Gdy już znajdę miejsca kilku noclegów, które wstępnie mi odpowiadają, otwieram Google Maps i zaznaczam je sobie na mapie. Dzięki temu wiem, gdzie leżą faktycznie w danym mieście i czy dojadę do nich komunikacją miejską, czy nie oraz ile zajmie mi do nich dojazd. Jeżeli nie dojadę do nich komunikacją miejską to je odrzucam. Następnie czytam ostatnie 15/20 opinii na temat miejsc na nocleg, które zostały na mapie. W podjęciu decyzji, który wybrać nocleg pomagają również mi informacje typu, czy blisko hotelu jest sklep, jak blisko jest przystanek oraz jak często jeździ komunikacja miejska. Gdy już wiem jaki chcę hotel. Oczywiście musi się mieścić w rozsądnej cenie.
Wtedy odpuśćmy sobie kupno tanich biletów lotniczych, ponieważ zbankrutujemy na noclegu, pamiątkach, i w dodatku mało co zobaczymy, ponieważ będą tłumy ludzi.
Czasami się zdarza tak, że bilety lotnicze do danego miasta są bardzo tanie, ale noclegi są bardzo drogie, ponieważ w tym momencie w danym mieście odbywają się targi, albo jest jakiś festiwal muzyczny i wszyscy “hotelarze” traktują te dni jako żniwa.
Jaki kupić nocleg w hotelu
Loguję się na stronę danego przewoźnika, jeżeli nie masz konta u tego przewoźnika to je sobie załóż oraz loguję się następnie na stronę booking.com. I dokonuję transakcji zakupu. Nocleg staram się początkowo kupować w ofercie zwrotnej, o ile nie zobaczę faktycznie super ceny i wtedy biorę “non-ref” czyli ofertę bezzwrotną, ale pamiętaj hotel często ściągnie opłatę zaraz po rezerwacji. Dlaczego rezerwuje ofertę zwrotną? Ponieważ kilka dni przed wylotem sprawdzam, czy nie spadły ceny noclegów, jeżeli spadły to zwracam rezerwację zwrotną, a biorę bezzwrotną, jeżeli wiem, że polecę tam na pewno. Branie rezerwacji zwrotnej ma jeszcze jedną zaletę, eliminuje, ewentualne straty finansowe, gdyby się okazało, że jednak nie możesz polecieć. Zazwyczaj nocleg kosztuje więcej niż tani bilet lotniczy.
Zazwyczaj staram się nie płacić więcej niż 250 pln za pokój 2 osobowy za dobę ze śniadaniem, ale pamiętaj w niektórych miastach noclegi są drogie. I trzeba zapłacić więcej.
Istnieje jeszcze jeden powód, dlaczego biorę zwrotne rezerwacje. Czasami w jednym miesiącu kupię bilety lotnicze na kilka podróży. Np. w październiku 2017 roku mieliśmy kupione bilety do Barcelony na listopad 2017, Norymbergi na grudzień 2017, Paryża na styczeń 2018 oraz Sztokholmu na marzec 2018. Nie byłbym w stanie zapłacić za wszystkie hotele od razu biorąc je w bezzwrotnej ofercie nie robiąc debetu na karcie kredytowej.
Pamiętaj, że hotel w ofercie bezzwrotnej w każdym momencie może pobrać z twojej karty płatność.
Niespodziewane wydatki
Jak się ustrzec przed niespodzianką w postaci ściągnięcia pieniędzy z karty przez hotel. Jeżeli możesz (masz odpowiednie zdolności finansowe) wyrób sobie kartę kredytową z rozsądnym limitem (5/10 tysięcy). Wówczas podczas rezerwacji podawaj numer karty kredytowej. Na jej spłatę masz zazwyczaj przeszło 50 dni.
Jeżeli przykładowo planujesz wybrać się do Barcelony, a lądujesz w Gironie kup sobie od razu bilet na pociąg do Barcelony. Ponieważ większość przewoźników w Europie stosuje zasadę czym wcześniej kupisz bilet tym mniej zapłacisz. W wielu krajach Europy ten okres wynosi 60 dni a czasami nawet 90 dni. Często wówczas cena biletu na szybki pociąg jest mniejsza niż na pociąg regionalny. Pociągi regionalne zazwyczaj nie są objęte promocjami. Przeważnie za bilet na szybki pociąg płacę między 10 a 15 euro. Pamiętaj, że promocje takie mają swoje wady, bilety są bezzwrotne. Więc istnieje ryzyko straty pieniędzy, jeżeli nie polecisz. Z plusów bardzo szybko przemieścimy się z punktu A do B w komfortowych warunkach.
W Polsce szybkie pociągi jeżdżą wolno (prędkość maksymalna 200 km/h, a średnia to około 115km/h). W porównaniu do szybkich pociągów we Włoszech, Hiszpanii czy Francji (prędkość maksymalna to 300 km/h, a średnia prędkość to często powyżej 220 km/h).
Korzystanie z komunikacji miejskiej
Poruszanie się po mieście. Sprawdź, czy istnieją specjalne karty dla turystów. Karty te są zazwyczaj w opcjach 24/48/72 godzin lub tydzień. Często karty na komunikację miejską uprawniają do zwiedzenia 1/2/3 muzeów za darmo. Np. W Rzymie – karta RomaPass to darmowa komunikacja plus darmowe wejścia do muzeów. Gdzie zazwyczaj bilet do muzeum kosztuje w wolnej sprzedaży trochę mniej niż karta RomaPass. Naprawdę się to opłaca. Jednak zdarzają się wyjątki. W Wiedniu ViennaCard po przeliczeniu jest droższa niż gdy kupimy osobno bilet 24/48 godzin na komunikację i bilety do jednego lub dwóch muzeów.
Zawsze sprawdź co jest tańsze czy bilet na komunikację i bilety do muzeów (o ile się wybieracie) czy karta dla turysty.
Zanim jednak kupisz kartę dla turysty zrób mapę miejsc, które chcesz odwiedzić w danym mieście. Mapę taką robię zawsze w Google Maps. Po zrobieniu takiej mapy jesteś w stanie ocenić, czy większość miejsc, które chcesz odwiedzić znajdują się w centrum i pieszo przejdziesz je. Czy znajdują się w odległych miejscach, których nie da się przejść pieszo. Zbiorcze bilety na komunikację miejską kupowałem w Rzymie, Mediolanie, Paryżu, Wiedniu, Kopenhadze itd., ale w Bolonii, Norymberdze, Lizbonie, Pradze itd. nie kupowałem. Sam oceń, czy potrzebujesz kupować taki bilet, czy nie.
Plan zwiedzania
Ostatnią rzeczą jaką robię planując podróż to otwieram ponownie mapę, którą przygotowałem sobie w Google Maps oraz otwieram Tripadvisor i wybieram zakładkę restauracje. Zaznaczam tam sortuj od najniższej ceny. Gdy mam wysortowane już restauracje, patrzę na ich oceny i te najtańsze z dobrymi ocenami oraz z komentarzami zaznaczam na mapie. Jeżeli jest podany link na stronę restauracji to otwieram go i sprawdzam jakie są ceny w menu. To daje nam również ogląd cen i szacunek, ile powinniśmy wziąć ze sobą pieniędzy. Czasami jednak zdarza się, że będąc na miejscu jemy kompletnie gdzie indziej. To wówczas z pomocą przychodzi Google Maps z oceną restauracji.
Czy brać ze sobą gotówkę na wyjazd
Wymiana waluty, kiedyś wymieniałem pieniądze w kantorze, odkąd banki zaczęły wprowadzać kantory wirtualne przestałem prawie korzystać z kantorów. Mój bank był jednym z pierwszych jak nie pierwszym, który wprowadził taką usługę. Chwilę później na rynek wszedł również Revolut. Jednak zawsze staram się zabrać ze sobą około 20 euro w portfelu.
Sprawdźmy czy kraj, do którego jedziemy ma wszędzie dostępne terminale płatnicze czy nie. W Szwecji terminal płatniczy to standard. Mieliśmy nawet taki przypadek, że gdy raz jedliśmy w restauracji i chcieliśmy zapłacić kartą, okazało się, że terminal zepsuł się, to obsługa powiedziała nam, że w takim razie to ich wina, że terminal nie działa i nie musimy płacić za posiłek. Jednak we Włoszech terminal płatniczy nie jest standardem. Często jest na kablu i trzeba w restauracji podejść do baru, aby zapłacić kartą. W Austrii często zobaczymy informację, że płatność kartą można dokonać od sumy 5 lub nawet 10 euro. Natomiast w Chorwacji czy na Cyprze za bilety na komunikację miejską przeważnie musimy zapłacić gotówką.